PLAN PIĘCIOLETNI – czyli jak spełniam swoje marzenia w 5 lat
17.04.2012 | ~Natalia Panocha

ikona

Witam nazywam się Natalia Panocha, mam 27 lat i posiadam kilkuletnie doświadczenie w branży finansowej.

Czytając historię moich starszych kolegów i koleżanek na temat ich drogi do szeroko pojętego doradztwa finansowego zdałam sobie sprawę, że jestem jeszcze strasznie młoda :) Nie mam doświadczenia z dwucyfrową liczbą… a jedyne kilka lat pracy w tej branży.

Trafiłam do niej przypadkowo szukając pracy w handlu, który mnie zawsze „pociągał” bo jest pracą między ludźmi i z ludźmi. Pierwsza moja praca to nawet nie praca jako doradca, a jako przedstawiciel bankowy, czyli osoba  do pozyskiwania klientów dla banku.

To było tylko kilka miesięcy pracy, ale jakiej :)! Tutaj nauczyłam się przedsiębiorczości, kreatywności, dążenia do celu i realizacji planów w 110%. To pierwsza praca w branży bankowej , która pozwalała mi zarobić w ciągu kilku godzin pracy 3 razy więcej niż zarabiałam dotychczas pracując po 10-12 godzin dziennie. Wtedy pokochałam tą branżę i zrozumiałam, że nie czas pracy, ale jej jakość się liczy.

Po kilku miesiącach chciałam nauczyć się jeszcze więcej i wystartowałam ze swoim CV do tworzącej się firmy doradztwa finansowego. Wtedy, po pół roku pracy w „bankowości” myślałam, że wiem już naprawdę dużo. Z odwagą poszłam na rozmowę z Panią Regionalną. Z całej rozmowy nie wiele pamiętam poza moją odpowiedzią na jedno z pytań zadanych mi przez nią – „Gdzie widzę się za 5 lat?”. Na co ja odpowiedziałam – „Przynajmniej na Pani stanowisku” :) Dostałam tą pracę i od tego momentu zawsze stawiałam przed sobą odważne cele i realizowałam je nie zwracając uwagi na obawy innych, że może mi się nie udać.

Zaczęłam naukę ciężkiej pracy jako doradca hipoteczno – inwestycyjny od podstaw miesiąc przed pamiętnym wrześniem – początkiem „kryzysu”. Większość kolegów i koleżanek rezygnowała w tym czasie z pracy twierdząc, że w tych warunkach nic nie da się sprzedać. Ponieważ nie znałam tych „lepszych” czasów nie wiedziałam o czym oni mówią dlatego też krok po kroku konsekwentnie realizowałam zakładane plany.

Po półtora roku pracy z krótkim przerywnikiem na „produkcji hipotek” u jednego z potentatów rynkowych poznałam  różnicę między doradztwem, a „załatwianiem klienta”. Po pewnym czasie obudziła się we mnie potrzeba przekazania nabytego doświadczenia innym doradcom i dlatego też rozpoczęłam pracę z nowymi ambitnymi celami tworzenia zespołu, potem dwóch zespołów doradców finansowych. Również te plany zrealizowałam.

Mimo sukcesów mniejszych i większych zawsze ich wyznacznikiem były 3 czynniki: To czy praca sprawia mi przyjemność, to czy przynosi pieniądze oraz czy moi klienci polecają mnie innym co oznacza, że są zadowoleni z mojej pracy.

W końcu nawiązałam współpracę z ANG Spółdzielnią Doradców Kredytowych – nasze drogi się spotkały i spełniło się  jedno z moich marzeń – bezpośrednia współpraca z Arturem, Kasią i Michałem – za co im dziękuję.

Do spełnienia mojego 5 letniego planu zostało mi wciąż 1,5 roku i kolejne wyzwania przede mną :)

Trzymajcie kciuki!

Natalia Panocha